Jak bańki mydlane

Miliony kolorowych chwil, tysiące radosnych dni. Wygłupy, uściski, beztroska. Spokojne poranki i gwarne wieczory. Zwyczajne szczęście i niezwyczajni ludzie. Kochane twarze widziane codziennie. Dom, który był schronieniem i rodzina, która była ostoją. Dzieciństwo, w którym chciałabym trwać wiecznie…

Teraz zostały tylko obrazy, kolorowe bańki unoszące się na wietrze. Usilnie je gonię, ale nie mogę już dotknąć. Wyciągam po nie ręce, ale pryskają zanim je złapię. Kojący uścisk Tatusia wspierający w trudnych chwilach, delikatne dłonie Babuli podsuwające ulubioną szarlotkę, spokojny głos Dziadziusia snujący opowieści z dawnych lat. Uczucia, zapachy, doznania. Słodko-gorzkie wspomnienia. Piękne, a tak ulotne. I z dnia na dzień coraz bledsze.

Nic nie jest nam dane raz na zawsze. Nie przewidzimy zawczasu zdarzeń, których nie widać na horyzoncie. Choćbyśmy się uporczywie starali, nie zatrzymamy rwącej rzeki życia. Czasami jeden rok może zabrać tak wiele. Nie mamy na to wpływu. To jest poza nami.

Jedyne co możemy, to być wdzięcznym, za te kruche dary losu, które otrzymujemy codziennie. Za cudowne momenty z bliskimi, z rodziną. Chwile, które sprawiają, że świat wokół staje się choć na sekundę kolorowy.

Jedyne co możemy, to zacząć ubarwiać ten świat innym, dawać na nowo powody do szczęścia. Wypełniać pustkę tęczowymi bańkami – uczuć, obrazów, wrażeń. Na to wpływ mamy.

Możemy zacząć tworzyć wspomnienia DLA NICH…

Ulotne wspomnienia

Puszczanie baniek



Czas leczy rany

Dziś pierwsza rocznica i ciągle nie jest łatwo...

Ściskam Was mocno,
Pliszka


Pliszka

Małe przyjemności, wnętrzarskie różności, domowe szaleństwa - wszystko to w moim małym gniazdku w centrum dużego miasta. Podoba Ci się mój kawałek Internetu? Zostaw komenatrz lub dołącz do mnie na FB. Bądź na bieżąco ;) Zapraszam!

4 komentarze:

  1. Współczuję bardzo. Trzymaj się dzielnie!
    Ściskam mocno!
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko przemija.. Czasem do bólu uświadamiam sobie, że wszystko to, co teraz mnie otacza, kiedyś zniknie, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym będę musiała pożegnać bliskich. A właściwie, że to już się dzieje. Że przyjdzie taki dzień, że moje dzieciństwo pozostanie już nawet nie w rodzinnych opowieściach, tylko we wspomnieniach tylko w mojej głowie, i na fotografiach. Że kiedyś to wszystko, co teraz jest tak dobre, kiedyś się skończy. I zawsze wtedy ogarnia mnie tak bardzo przenikliwy, drążący do głębi, smutek. Zeszły rok pokazał mi też, że jedna chwila potrafi zburzyć ład codzienności i rozsypać ją na drobne kawałki. Dlatego tak ważny jest czas, który poświęcamy ludziom, którzy są nam bliscy, moim zdaniem ten jest najważniejszy. Tak ważne jest tworzenie wspomnień. Przesyłam serdeczne uściski..

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, motywujący wpis! To prawda, że powinnismy umilać nieustannie zycie innym, usmiechac sie bezinteresownie i po prostu byc dobrym niestety zbyt duzo osob tego nie rozumie... coz. Zmiany najlepiej zaczac od siebie :)

    OdpowiedzUsuń