Rozmiar nie ma znaczenia ;)

Nasza kuchnia jest mała. Mini, nieduża, niewielka i ... i tu kończą mi się pomysły na dalsze opisy. Cokolwiek bym nie chciała o niej powiedzieć, określenia dotyczące jej rozmiaru pierwsze przychodzą do głowy i odsuwają na bok całą resztę. Mała, maluśka ... za mała dla trójki wiercipiętów, z których każdy ma inne preferencje kulinarne. Można ją przejść w trzech krokach, bez obrotu ...


Jednak to tu wychodzą nam najlepsze eksperymenty kulinarno - naukowe. Tu budujemy fortyfikacje z plastikowych kubeczków. Tu odbywają się lekcje botaniki. Tu zaczynamy i kończymy dzień ...
Więc co z tego, że za mała - dostosowaliśmy się :)


Ponieważ jednak przy okazji też jest trudna do obfotografowania - zdjęć całościowych wrzucam niewiele. Za to kilka fragmentów i fragmencików...










A to wyszperane z przepastnych zasobów dyskowych stare fotki mojej kuchni robione jeszcze latem.







Jak widać jestem tendencyjna - fiolet i zieleń na tle bieli tu, fiolet i zieleń na tle bieli tam... kuchnia, salon, sypialnia. A obiecywałam sobie, że dodatki w naszej maleńkiej kuchni będę zmieniała częściej. 

Chyba ta deklarację publicznie złożyć muszę: obiecuję, jak na prawdziwą kobietę przystało, być bardziej zmienną i już :)


A przy okazji planów i deklaracji, w mojej mini kuchni mam plan założenia mini ogródka.
Trzymajcie kciuki ;)
Pozdrawiam Was cieplutko

Pliszka

Pliszka

Małe przyjemności, wnętrzarskie różności, domowe szaleństwa - wszystko to w moim małym gniazdku w centrum dużego miasta. Podoba Ci się mój kawałek Internetu? Zostaw komenatrz lub dołącz do mnie na FB. Bądź na bieżąco ;) Zapraszam!

21 komentarzy:

  1. Kochana, masz śliczną kuchnię i uwierz mi - wcale nie taką malutką, jak wspominasz! ;-) Moi rodzice mieszkając w bloku mają dużo mniejszą kuchnię od Twojej, co oczywiście ma swoje minusy, ale kuchnia to kuchnia - niezależnie od rozmiarów w jej obrębie kręci się nasze życie! ;-)) Ważne, żeby powstawały w niej posiłki przygotowywane z miłością, żeby przy wspólnym śniadaniu toczyły się miłe rozmowy, żeby była WASZA na maxa! ;-)) A wielkość - co to za różnica, ciasna ale własna!! ;-)) Jest cudna!

    Ściskam mocno!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Masz rację - każde miejsce można "oswoić". A i taka malutka kuchnia może stać się centrum wszechświata :D

      Usuń
  2. Witaj.Przejrzałam i poprzednie posty. Ładne masz mieszkanko.Małe pomieszczenia wymagają pomysłu aby dobrze wyglądały - nie były zagracone.Twoja kuchnia jest super. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mnóstwo mam kombinowania z tym moim małym gniazdkiem, żeby wszystko pomieścić. Na wierzchu też za dużo stać nie może, bo mój synek jest alergikiem i sprzątam na okrągło. Może kiedyś znajdę złoty środek...

      Usuń
  3. Twoja kuchnia ma układ zbliżony do mojej oraz podobne kolory (moje blaty są czarne), ale dopiero na Twoich zdjęciach zobaczyłam jak może wyglądać fantastycznie! Mojej brak kolorów, koniecznie muszę to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biało-czarne połączenia są teraz bardzo modne - na wielu blogach znajdziesz kobitki, które dążą do takiej skandynawskiej prostoty. Ja choćbym chciała, to się jednak od kolorów odpędzić nie mogę i dlatego tak podoba mi się Twoja biżuteria - jest bajecznie kolorowa :)

      Usuń
  4. Witam w słoneczny czwartek :-)

    Kuchnia mała też ma swoje zalety, np. mniej sprzątania ;) pewnie, że wiele z Nas chce mieć olbrzymią kuchnię z wyspą na środku bo to w niej spędzamy większość czasu. Mi osobiście bardzo się podoba Twoja - jest jasna, delikatna, dodatki super pasują :) Widzę, rzeżucha rośnie, czyli czas Świąteczny już gości :) Ja dopiero za tydzień zacznę, bo wymyśliłam malowanie salonu :)

    Pozdrawiam cieplutko! Kamila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie z tym sprzątaniem to trafiłaś :)

      Usuń
  5. oj, nie taka mała!
    ale za to jaka urocza. bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz piękną kuchnię, urządzoną funkcjonalnie i ze smakiem. Piękne dodatki, bardzo lubię połączenie zieleni z fioletem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzialam mniejsze:-)a poza tym nie od dzis wiadomo, ze male jest piekne, a Twoja kuchnia taka jest!!!jej sila tkwi w dodatkach, ktore tak przykuwaja oko, ze rozmiar schodzi na bardzo daleki plan:-)calosc jest idealna!pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała, ale za to przeurocza. Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam cieplutko:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Są plusy małej kuchni - wszystko jest pod ręką i człowiek się nie męczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz urokliwą kuchnię:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo u Ciebie przyjemnie, a kuchnia to przecież serce domu :)
    trzymam kciuki za mini ogródek i bloga, żeby nie miał takich długich przerw ;p
    chętnie do Ciebie wrócę :))))
    pięknego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity klimat stworzyłaś w swojej kuchni, zadbałaś o każdy najdrobniejszy szczegół...jest przytulnie i miło...

    OdpowiedzUsuń
  13. Małe jest piękne, fajnaśna ta kuchenka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten opis kuchni musi zostać koniecznie o najważniejszy przymiotnik - PIĘKNA! Tak, tak, Twoja kuchnia jest naprawdę piękna :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń